Warsztaty Flourish online! Sprzedaż biletów rusza 4.11.2020

Szukaj

Jak zakochałam się w farbach z natury.

Kasia, 11 maj 2020
Jak zakochałam się w farbach z natury.


Jak to się zaczęło. 

Odkąd pierwszy raz wrzuciłam do garnka rośliny, żeby wydobyć z nich ich kolor, wiedziałam, że to będzie mój nowy świat. Po prostu to czułam. Na pierwszy ogień poszły borówki, porzeczki i wiśnie. To było jak odkrycie zupełnie nowego kosmosu. Owoce gotowały się na mojej kuchence, powoli uwalniając do wody zniewalające kolory. Co parę minut zanurzałam w garnku nowy kawałek papieru, sprawdzając wielkimi oczami jak zmienia się odcień mikstury. Byłam od pierwszych chwil zauroczona tym procesem.

Przyzwyczajona do tego, że farby „rosną” na półkach w sklepie plastycznym, a nie na polu czy w ogrodzie, nie mogłam wyjść z podziwu. Czułam się tak, jakbym wykradała naturze jej najpiękniejsze tajemnice. Jej kolory, które dotąd mogłam tylko podziwiać z daleka. A teraz było trochę tak, jakby sama królowa zaprosiła mnie do współpracy. Matka Ziemia x Kasia Ekes. Kolaboracja nie do odrzucenia!

Pierwsze swatche tuszu z pestek awokado. Perfect pink!
Pierwsze swatche tuszu z pestek awokado. Perfect pink!


Na czym to w ogóle polega?

Mnóstwo roślin ma w sobie tzw. potencjał barwierski. Jest on ukryty w cząsteczkach zwanych garbnikami. Przechowujące kolor garbniki ukrywać mogą się w każdej części rośliny- w kwiatach, liściach, owocach, w drewnie, łodygach. Jednym ze sposobów wydobywania barw z roślin jest ich gotowanie. Podczas gotowania garbniki uwalniają się do wody i ją zabarwiają. Takiej napełnionej kolorem wody możemy poźniej użyć jako naturalnej wodnej farby (tuszu), lub do farbowania tkanin (wtedy tkaninę, którą chcemy zafarbować należy włożyć do kolorowej kąpieli iw niej gotować.

Naturalne tusze roślinne, naturalne farby.
Jednym ze sposobów wydobywania barw z roślin jest ich gotowanie.


Tak to wygląda w największym u
proszczeniu. Oczywiście, jak ze wszystkim, im głębiej wchodzimy w temat, tym więcej pojawia się pytań i niuansów:

  • Nie wszystkie rośliny dają tak samo mocny i trwały kolor, nie wszystkie dają kolor taki, jakby się na logikę wydawało (np. pestka awokado farbuje na różowo, czerwone kwiaty pigwy na szarą zieleń, rubinowy hibiskus na niebiesko…)
  • Różne rośliny potrzebują różnego podejścia (niektóre trzeba długo moczyć przed gotowaniem, niektóre wystarczy gotować przez godzinę, inne można nawet przez kilka dni)
  • Można do procesu włączyć różne chemiczno- kuchenne odczynniki i za ich pomocą wpływać na uzyskany kolor (tu można eksperymentować z sodą i cytryną, czyli zmieniać pH tuszu na bardziej zasadowe lub kwaśne i tym samym zmieniać kolor, lub sięgnąć np. po ałun (dwunastowodny siarczan glinowo-potasowy ;p), który pomaga kolorom sie rozwinąć i wzmacnia je, dodatkowo wpływając na trwałość.
  • Pojawia się pytanie o to, jak takie naturalne roślinne wywary przechowywać, żeby się nie zepsuły. I tu mamy różne możliwości, możemy konserwować je alkoholem, chemicznymi konserwantami, naturalnymi olejkami eterycznymi (olejek goździkowy, tymiankowy)
  • Aby wpływać na konsystencję tuszu możemy dodawać np. gumy arabskiej (spoiwo używane w produkcji farb akwarelowych, ale też w wielu produktach spożywczych)
  • Jak trwały będzie obraz namalowany takim naturalnym tuszem? Czy kolory z czasem nie zmienią się, nie wyblakną, nie znikną??? Tu oczywiście sprawa jest mniej przewidywalna, niż w przypadku bardziej chemicznych farb sklepowych, ale jest też wiele sposobów na chronienie naturalnych kolorów i maksymalne wydłużenie ich życia. Przede wszystkim należy unikać wystawienia na bezpośrednie słońce (np. odradza się wieszać taki obraz na ścianie naprzeciwko okna), można zastosować oprawę o muzealnej jakości, czyli szybę z filtrem uv, można taki obraz po wyschnięciu zabezpieczyć werniksem (który też ma chronić przed szkodliwym działaniem światła)
tusz z kwiatów rzepaku. Naturalne farby. Eko farby.
Gotowy tusz z kwiatów rzepaku.


Biorę się do roboty!

Ja zachwyciłam się naturalnymi roślinnymi tuszami dzięki Tanyi Val, artystce z Alaski, która w kwietniu zorganizowała wyzwanie #wildwithink. W czasie tego wyzwania codziennie przez miesiąc gotowała tusz z innej rośliny, fotografując cały proces w zniewalająco piękny sposób i pokazując na instagramie. Gdy pierwszy raz obejrzałam liva, na którym Tanya robiła tusz z borówek, byłam kupiona! Następnego dnia stałam już przy swojej kuchence, z borówkami w garnku i pociętym na kawałki papierem do sprawdzania kolorów.

Przez następne dwa tygodnie moja pracownia była w całości oddana kolekcji Beautiful mess i tusze musiały poczekać (jestem w stanie skupić się tylko na 1 malarskim procesie na raz!). W tym czasie przekopałam jednak chyba cały polski i zagraniczny internet i czytałam o naturalnych farbach wszystko, co jest do przeczytania. 

W końcu przyszedł długi majowy weekend i postanowiłam go poświęcić na tworzenie pierwszych farb. Miałam już wszystkie potrzebne materiały: rośliny, odczynniki, książkę z barwierskimi przepisami, wolny czas i głowę.

Podczas tego weekendu powstały tusze z: rzepaku, awokado, drewna sandałowego i kwiatów pigwy. W sumie chyba 12 słoiczków, bo z każdej rośliny można uzyskać różne tonacje i stopnie nasycenia.


Jak zrobić samemu farby z roślin.


No więc co mnie tak zachwyciło w tworzeniu roślinnych farb? 

Ten proces niesamowicie otwiera głowę, pobudza fantazję i wrażliwość. Biorą w nim udział wszystkie zmysły. Efekt nigdy nie jest do końca przewidywalny, więc to zajęcie, w które można całkowicie sobie wsiąknąć i trochę zniknąć ze świata, dać się zaczarować. Sama myśl, że wydobywam kolor prosto z natury, bezpośrednio ze źródła, jest dla mnie totalnie piękna. Póżniej, kiedy już używam go do malowania, mam z całym procesem zupełnie inny kontakt. Z jednej strony- używam farby, którą sama stworzyłam od początku, z drugiej- maluję kolorem, który nie pochodzi ode mnie. Nie jest wytworzony ludzką ręką, ludzkim okiem. Jest przez to jakby bardziej prawdziwy, bardziej bezcenny, sam w sobie ma ogromną treść, w zasadzie mogłabym siedzieć i kontemplować sam ten kolor. Kolor prosto ze źródła.




Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów