Nowe reprodukcje Giclée Fine Art Print- przedsprzedaż od 15.10.2020!

Szukaj

Flourish. WYDOBYWAĆ KOLOR PROSTO Z NATURY I NIM MALOWAĆ.

Kasia, 16 czerwiec 2020
Flourish. WYDOBYWAĆ KOLOR PROSTO Z NATURY I NIM MALOWAĆ.

Kolekcję Flourish namalowałam farbami, które stworzyłam od początku sama. Stworzyłam sama z roślin. Niesamowicie to brzmi, nawet dla mnie, cały czas. 

Jak tworzyłam farby z roślin? 

Tworzenie farb, a właściwie wodnych tuszów z roślin to proces niezwykły, ale też o wiele prostszy, niż może się wydawać. Aby wydobyć z rośliny kolor trzeba ją najczęściej wygotować w wodzie, wycisnąć, odcedzić... i gotowe. Różne rośliny dają oczywiście różne kolory, różne sposoby gotowania różne efekty, mamy też do dyspozycji różne dodatki, które na ten kolor wpływają. Wystarczająco dużo zmiennych, by z jednej rośliny uzyskać kilka zupełnie innych efektów. 

Osoby wrażliwe na kolor i wrażliwe na naturę mogą się w tym procesie zakochać i przepaść bez śladu. Ze mną właśnie tak się stało. Miłość do kwiatów połączyła się z miłością do tworzenia. Tak powstała kolekcja Flourish. 

malowanie naturalnymi farbami

Po co malować naturalnymi farbami?

No właśnie. Bo przecież jest parę minusów. Po pierwsze trzeba na to poświęcić dodatkowy czas, a nigdy do końca nie wiadomo, jaki osiągnie się efekt. Zamiast wyciskać gotową farbę z tubki, muszę najpierw zebrać rośliny, później je gotować, sprawdzać, czuwać, przelewać, konserwować... Po drugie nikt nie daje mi gwarancji, że kolor, który uzyskam nie zmieni się z biegiem lat. No tego po prostu nie wiadomo. Kto będzie chciał inwestować w obraz, który za kilka lat może wyglądać inaczej, niż dziś? Po trzecie specyficzna, mocno wodna konsystencja tych tuszów jest trudna do opanowania, kontrola nad procesem jest dużo mniejsza, niż przy normalnych farbach i pewnych rzeczy tak rzadkim tuszem po prostu zrobić się nie da. 

naturalne farby z roślin

Więc po co tyle zachodu? 

Co poradzę, że się zakochałam? ;))) Zakochałam się od pierwszej chwili, gdy się dowiedziałam, że takie cuda są możliwe. Że można WYDOBYWAĆ KOLOR PROSTO Z NATURY I NIM MALOWAĆ. Nadal mnie to wprawia w niedowierzanie. 

Zafascynowała mnie ta idea i sam proces tworzenia roślinnych farb. Muszę iść na łąkę i zebrać kwiaty. Potem muszę je pociąć, rękami przesypać do garnka. Zalać wodą, mieszać i patrzeć co się dzieje. No nie trzeba mnie dwa razy namawiać do TAKIEJ pracy :) Budzi się we mnie dziecko, budzi się odkrywca i świat dookoła naprawdę znika gdy w garnku mam nowy tusz. Jestem TAK ciekawa efektów- jaki kolor da mi ta roślina, a co się stanie jeśli dodam tego, a co jeśli tego, a co jeśli jej nie wygotuję, tylko zaleję wrzątkiem, jaki jest pierwszy puszczony kolor, a jaki po kwadransie gotowania... Każdy nowy tusz to dla mnie fascynująca, piękna przygoda. 

Tusze roślinne, malowanie roślinami

Potem przychodzi czas malowania i tu dzieją się kolejne cuda. Malowanie farbami, które zrobiło się własnoręcznie to przeżycie zupełnie inne niż przy sklepowych farbach. Proces jest jakby jeszcze bardziej osobisty, jeszcze większa więź z obrazem. A tutaj te farby dodatkowo powstają w 100% z naturalnego surowca- z kwiatów, z łodyg, z pestek, liści, łupin, drewna... To jest kolor, który stworzyła natura, ja tylko go z niej wydobyłam. Ta świadomość mnie bardzo porusza i zmusza do patrzenia na wszystko z jeszcze większym namaszczeniem.Czuję, że maluję czymś bardzo, bardzo cennym.  

tusz z chabru, tusz z nagietka, malarstwo



Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów